Odbierz teraz bezpłatną poradę prawną, w zakresie Twojej szkody. Zostaw swój numer – oddzwonimy.

Możemy pomóc

Brak kontaktu ze sprawcą? Sprawa pana Arka z Mazowieckiego

6 sierpnia 2015

Ubezpieczyciel Generali – jeden z czołowej w Polsce ósemki nie może się przez półtora miesiąca skontaktować z poszkodowanym. A pan Arkadiusz nie może używać swojego pojazdu, bo ten nie nadaje się do użytku. Pan Arkadiusz był uziemiony na ponad trzy miesiące!

Wróćmy do początku. W sytuacji poszkodowanego należy stwierdzić, że wynajem pojazdu zastępczego był uzasadniony już od dnia 31 grudnia 2013 r., tj. w dacie powstania szkody, ponieważ auto poszkodowanego nie nadawało się do bezpiecznego użytku, co potwierdzają oświadczenie sprawcy oraz oględziny. Moment końcowy uzasadnionego prze poszkodowanego najmu wyznacza uznanie odpowiedzialności przez ubezpieczyciela w 1 kwietnia 2014 r. oraz następnie naprawa pojazdu poszkodowanego i jego odbiór w dniu 4 kwietnia 204 r. Czas wynajmu uzasadniają czynności mieszczące się w ramach współdziałania stron w zakresie ustalenia zakresu szkody i kosztów naprawy oraz czas rzeczywistej naprawy uszkodzonego pojazdu, który uwzględnia oczekiwanie na zamówione części zamienne i możliwości organizacyjne zakładu naprawczego. Poszkodowany zgłosił szkodę w dniu 3 stycznia 2014 r., potwierdził ją pisemnym oświadczeniem sprawcy i od tej pory oczekiwał na podjęcie przez ubezpieczyciela niezbędnych czynności likwidacyjnych. Ubezpieczyciel pismem z dnia 31 stycznia 2014 r. wskazał, że nie jest możliwe zajęcie stanowiska w wyżej wskazanej sprawie, z uwagi na brak potwierdzenia okoliczności zdarzenia od wskazanego sprawcy, co uniemożliwia określenie zakresu odpowiedzialności za szkodę. Likwidacja szkody została wykonana dopiero pod koniec marca, dopiero po czym auto poszkodowanego mogło być naprawione przez zakład naprawczy w ramach polisy sprawcy.

Zdaniem uprawnionego praktyka ubezpieczyciela w tej sprawie jest niedopuszczalna. Sąd Najwyższy już w wyroku z dnia 19 września 2002 roku (sygn. akt V CKN 1134/00) podkreślił, iż obowiązek wypłaty przez zakład ubezpieczeń odszkodowania z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu, który wyrządził szkodę, powstaje z chwilą najwcześniejszego, jak to możliwe, wyjaśnienia przez zakład ubezpieczeń okoliczności wypadku. Zakład ten bowiem, zgodnie art. 817 kodeksu cywilnego, ma obowiązek, po otrzymaniu zawiadomienia o wypadku, ustalenia przesłanek swojej odpowiedzialności, to znaczy aktywnego, samodzielnego wyjaśnienia okoliczności wypadku i wysokości szkody. Nie może obowiązku tego przerzucać na inne podmioty i biernie oczekiwać na potwierdzenie okoliczności zdarzenia przez sprawcę lub na wynik postępowania karnego. Oznacza to, że zakład ubezpieczeń nie może zasłaniać się nieodesłaniem przez sprawcę formularza potwierdzenia okoliczności zdarzenia, jeśli tylko może ustalić przebieg zdarzenia i odpowiedzialność za szkodę na podstawie innych dowodów (pisemnego oświadczenia złożonego na miejscu kolizji przez sprawcę, oświadczeń świadków, notatki policji, oględzin obu pojazdów itp.). Ustalenie odpowiedzialności za zgłoszoną szkodę pozostaje obowiązkiem ubezpieczyciela, tym samym nie może on bezpodstawnie przerzucać go na poszkodowanego.

Finał sprawy? Ubezpieczyciel jest odpowiedzialny za swoją zwłokę w procesie likwidacji szkody pana Arkadiusza. W konsekwencji odwołania oraz przed-sądowego wezwania do zapłaty wystosowanych przez Compense Sp. z o.o., pismem z dnia 14 października 2014 r. Generali przyznaje pozostałą kwotę odszkodowania.

Zobacz sam konkretne uzasadnienie zakładu ubezpieczeń. „W odpowiedzi na otrzymaną korespondencję Departament Likwidacji Szkód Masowych Genrali TU S.A. uprzejmie informuje, iż zgromadzona w aktach przedmiotowej sprawy dokumentacja została poddana ponownej analizie. (…) Z uwagi na fakt, iż dotychczas wypłacono kwotę 328,41 do dopłaty pozostało 5968,38 zł.”

Comments

comments

Leave a Comment

CommentLuv badge
LiveZilla Live Chat Software